PAN-CH ← Mental Wojownika
Mental Wojownika

Filozofie

Różni ludzie, różne podejścia do życia.

I

Sokrates

Wiem, że nic nie wiem

Sokrates deklarował tym samym, że jest jedynie miłośnikiem mądrości (filozofem) i poszukiwaczem prawdy, i sam nie dysponuje wiedzą, której mógłby nauczać. Ponieważ odrzucał rolę wszechwiedzącego wykładowcy, musiał znaleźć inny sposób na edukowanie swoich rozmówców. Tak powstała metoda sokratyczna – specyficzny sposób nauczania polegający na zadawaniu pytań zamiast podawania gotowych odpowiedzi. Najpierw, w fazie zbijającej, Sokrates tak długo dopytywał rozmówcę, aż ten dostrzegał luki w swoim rozumowaniu i przyznawał się do własnej niewiedzy. Następnie przechodził do fazy położniczej, w której poprzez pytania naprowadzające pomagał mu samodzielnie sformułować właściwe wnioski. Sokrates wierzył bowiem, że prawda ukryta jest w każdym człowieku, a rolą filozofa jest jedynie pomóc jej "narodzić się" w umyśle. Uzupełnieniem tego rygorystycznego podejścia do obiektywnej prawdy było tak zwane sito Sokratesa, czyli zasada przypominająca, by każdą zasłyszaną informację przed podaniem dalej przefiltrować i upewnić się, że jest ona na pewno prawdziwa, dobra i pożyteczna.

II

Platonizm

Największym i pierwszym ze zwycięstw jest zwycięstwo nad samym sobą.

Platon, najsłynniejszy uczeń Sokratesa, poszedł o krok dalej niż jego mistrz i zamiast jedynie poprzestać na zadawaniu pytań, stworzył własny, wielki system filozoficzny. Fundamentem jego nauki była teoria idei, według której świat materialny, który poznajemy za pomocą zmysłów, jest tylko ulotnym i niedoskonałym odbiciem prawdziwej, wiecznej rzeczywistości. Aby zobrazować to zjawisko, posłużył się słynną metaforą jaskini, w której porównał ludzi do więźniów wpatrzonych w cienie na ścianie i biorących je za jedyny istniejący świat. Filozof to według niego ktoś, kto uwalnia się z tych więzów, wychodzi na zewnątrz i poznaje prawdziwe idee, na czele z najważniejszą ideą Dobra. Konsekwencją tego podziału na dwa światy było przekonanie Platona, że ludzka dusza jest nieśmiertelna, a nauka to tak naprawdę przypominanie sobie tego, co dusza widziała w świecie idei jeszcze przed narodzinami. Logicznych dopełnieniem tych rozważań była jego wizja idealnego państwa, w którym władzę powinni sprawować wyłącznie filozofowie, ponieważ tylko oni, dzięki swojemu wykształceniu i miłości do prawdy, potrafią mądrze oraz sprawiedliwie kierować całym społeczeństwem.

III

Arystotelizm

Jesteśmy tym, co w swoim życiu powtarzamy. Doskonałość nie jest jednorazowym aktem, lecz nawykiem.

Arystoteles, najwybitniejszy uczeń Platona, odrzucił idealizm swojego mistrza, uznając, że nie ma dwóch oddzielnych światów, a prawdziwa wiedza płynie z uważnej obserwacji otaczającej nas, materialnej rzeczywistości. Zamiast szukać wiecznych idei w niedostępnych zaświatach, skupił się na badaniu natury, kładąc tym samym fundamenty pod współczesną logikę oraz nauki empiryczne. Uważał, że każda rzecz składa się z nierozłącznej materii i formy, a wszystko, co istnieje w przyrodzie, ma swój z góry określony cel, do którego naturalnie dąży. Dopełnieniem tego racjonalnego i bardzo praktycznego podejścia do świata była jego koncepcja etyczna, znana powszechnie jako zasada złotego środka. Arystoteles przekonywał, że kluczem do szczęśliwego i cnotliwego życia jest umiejętność unikania skrajności i odnajdywanie we wszystkich działaniach rozumnej równowagi, na przykład odnajdując odwagę dokładnie pośrodku między tchórzostwem a brawurą, co ostatecznie pozwala człowiekowi osiągnąć stan pełnego spełnienia.

IV

Tomizm

Lepiej jest iść słuszną drogą, potykając się, niż wielkimi krokami błądzić po bezdrożach

Św. Tomasz z Akwinu, jeden z najwybitniejszych myślicieli średniowiecza, dokonał przełomowego połączenia chrześcijańskiej teologii z filozofią Arystotelesa. Odrzucił przekonanie, że rozum i wiara wykluczają się nawzajem, uznając je za dwie niezależne, ale uzupełniające się drogi prowadzące do tej samej, ostatecznej prawdy, czyli Boga. Zamiast opierać się wyłącznie na objawieniu, dowodził, że istnienie Stwórcy można logicznie wywnioskować z uważnej obserwacji otaczającego nas świata materialnego. W ten sposób sformułował swoje słynne „pięć dróg”, w których argumentował, że wszechobecny w naturze ruch, łańcuchy przyczynowo-skutkowe czy celowość zjawisk muszą mieć swój pierwotny, doskonały początek, którego nikt inny nie stworzył. Konsekwencją tego harmonijnego łączenia racjonalnej nauki z religią było przekonanie Tomasza, że ludzki rozum jest darem, który pozwala nam odkrywać tak zwane prawo naturalne, stanowiące absolutny fundament moralnego i sprawiedliwego życia.

V

Kartezjanizm

Myślę, więc jestem.

Kartezjusz, nazywany ojcem nowożytnej filozofii, postanowił zbudować fundamenty ludzkiej wiedzy od zera, opierając się wyłącznie na czystym rozumie i odrzucając wszystko, w co można było choćby odrobinę zwątpić. Zauważył, że zmysły często nas oszukują, dlatego zastosował radykalne wątpienie metodyczne, dochodząc do wniosku, że jedyną rzeczą, której nie da się w żaden sposób podważyć, jest sam fakt wątpienia. Skoro wątpi, to przeprowadza proces myślowy, a skoro myśli, to musi istnieć, co doprowadziło go do przełomowej konkluzji „myślę, więc jestem”. Odkrycie to stało się podstawą jego koncepcji dualizmu psychofizycznego, czyli ostrego podziału rzeczywistości na dwie całkowicie odrębne substancje: niematerialny umysł (rzecz myślącą) oraz świat fizyczny (rzecz rozciągłą). W ramach tego dualistycznego systemu Kartezjusz traktował ludzkie ciało, podobnie jak całą otaczającą nas naturę, jedynie jako skomplikowaną, biologiczną maszynę, która jest całkowicie podporządkowana sterującej nią, niezależnej duszy. Ustanowił tym samym racjonalizm jako główny nurt myślowy, przekonując, że to żelazna logika i umysł, a nie zawodne ludzkie zmysły, stanowią ostateczne i jedyne pewne źródło prawdziwej wiedzy.

VI

Empiryzm

Wiedza żadnego człowieka nie może wykraczać poza jego doświadczenie.

John Locke, uznawany za ojca brytyjskiego empiryzmu oraz nowożytnego liberalizmu, całkowicie odrzucił kartezjańskie przekonanie o istnieniu idei wrodzonych. Twierdził, że umysł nowo narodzonego człowieka to „tabula rasa”, czyli czysta, niezapisana karta, a cała nasza wiedza i wyobrażenia o świecie pochodzą wyłącznie z doświadczenia zmysłowego oraz wewnętrznej refleksji. Zamiast snuć abstrakcyjne spekulacje, postulował uważne badanie tego, w jaki sposób człowiek faktycznie przyswaja informacje ze swojego otoczenia. Locke dokonał również prawdziwej rewolucji w filozofii politycznej, odrzucając absolutną władzę królów na rzecz koncepcji umowy społecznej. Przekonywał, że każdy człowiek z natury posiada niezbywalne prawa do życia, wolności i własności, a państwo zostaje powołane do istnienia tylko i wyłącznie po to, by tych praw strzec. Z tego założenia wyciągnął radykalny jak na tamte czasy wniosek: jeśli władza łamie umowę z obywatelami i staje się opresyjna, społeczeństwo ma pełne prawo wypowiedzieć jej posłuszeństwo i obalić tyranów, co stało się później wielką inspiracją dla twórców amerykańskiej Deklaracji Niepodległości.

VII

Russoizm

Człowiek rodzi się wolny, a wszędzie jest w kajdanach.

Jean-Jacques Rousseau, jeden z najbardziej wpływowych myślicieli oświecenia, zakwestionował ówczesną wiarę w bezwzględny postęp, twierdząc, że rozwój cywilizacji doprowadził do moralnego zepsucia człowieka. Fundamentem jego filozofii było założenie, że ludzie w pierwotnym stanie natury byli dobrzy, wolni i równi, a to dopiero powstanie społeczeństwa oraz ugruntowanie własności prywatnej zrodziły nierówności, zawiść i konflikty. Aby zapobiec dalszemu zniewoleniu, Rousseau sformułował słynną koncepcję umowy społecznej, w której postulował stworzenie państwa opierającego się na rządach suwerennego ludu. Uważał, że obywatele powinni zrzec się swoich egoistycznych interesów na rzecz tak zwanej woli powszechnej, która zawsze kieruje się obiektywnym dobrem ogółu. Dopełnieniem tej wizji powrotu do naturalnej harmonii były jego rewolucyjne poglądy na pedagogikę, w których przekonywał, że prawdziwa edukacja powinna polegać na swobodnym wspieraniu wrodzonych talentów dziecka i chronieniu go przed sztucznymi schematami narzucanymi przez społeczeństwo.

VIII

Kantyzm

Dwie rzeczy napełniają umysł wciąż nowym i rosnącym podziwem i szacunkiem [...]: niebo gwiaździste nade mną i prawo moralne we mnie.

Immanuel Kant, jeden z najwybitniejszych myślicieli w historii, dokonał w nauce tak zwanego przewrotu kopernikańskiego, ostatecznie godząc ze sobą skrajne poglądy racjonalistów i empirystów. Uznał, że choć cała nasza wiedza zaczyna się od doświadczenia zmysłowego, to sam umysł nie jest bierną tablicą, lecz posiada wrodzone struktury poznawcze, takie jak czas i przestrzeń, które aktywnie filtrują oraz porządkują docierające do nas bodźce. Konsekwencją tego podejścia było wprowadzenie kluczowego rozróżnienia na świat zjawisk, czyli tego, jak rzeczy jawią się naszemu umysłowi, oraz obiektywny świat "rzeczy samych w sobie", który na zawsze pozostanie dla ludzkiego rozumu całkowicie niepoznawalny. Równie rewolucyjna i rygorystyczna była jego etyka, zbudowana na absolutnym fundamencie imperatywu kategorycznego. Kant odrzucił ocenianie ludzkich czynów na podstawie ich ostatecznych skutków czy dążenia do szczęścia, twierdząc stanowczo, że prawdziwa moralność polega na działaniu z czystego poczucia obowiązku, zgodnie z uniwersalną zasadą nakazującą postępować tylko według takiej reguły, co do której chcielibyśmy, aby stała się ona powszechnie obowiązującym prawem dla wszystkich ludzi.

IX

Schopenhaueryzm

Zgoda na to, co jest, to nie to samo, co zgoda na to, żeby tak zostało.

Artur Schopenhauer, nawiązując do myśli Kanta, uznał, że ukryta pod powierzchnią zjawisk „rzecz sama w sobie” to w rzeczywistości potężna, ślepa i pozbawiona jakiegokolwiek celu siła, którą nazwał Wolą. Odrzucając oświeceniową wiarę w racjonalność świata, przekonywał, że cała natura – w tym człowiek – jest napędzana przez ten wiecznie nienasycony pęd, co nieuchronnie prowadzi do ciągłego cierpienia i konfliktów. Ponieważ Wola nigdy nie może zostać trwale zaspokojona, ludzkie życie staje się tragicznym wahadłem, które nieustannie wychyla się między bólem niezaspokojonego pragnienia a nudą chwilowego spełnienia. Aby zminimalizować to cierpienie, Schopenhauer sformułował filozofię radykalnego pesymizmu, wskazując dwie drogi ratunku: chwilową ucieczkę poprzez bezinteresowną kontemplację sztuki, w szczególności muzyki, oraz ostateczne wyzwolenie poprzez ascetyzm, wygaszenie własnych pragnień i głębokie współczucie dla innych istot, w czym jako jeden z pierwszych zachodnich myślicieli otwarcie czerpał z mądrości Dalekiego Wschodu.

X

Nietzscheanizm

To, co mnie nie zabije, to mnie wzmocni.

Fryderyk Nietzsche dokonał jednego z najbardziej radykalnych przewrotów w historii myśli zachodniej, uderzając w same fundamenty tradycyjnej moralności i religii. Głosząc słynną tezę o „śmierci Boga”, diagnozował ostateczny upadek absolutnych, odgórnie narzuconych wartości w nowoczesnym świecie, co jego zdaniem nieuchronnie prowadziło do kulturowego nihilizmu. Aby go przezwyciężyć, bezlitośnie skrytykował etykę chrześcijańską, nazywając ją moralnością niewolników, która gloryfikuje słabość, litość i wyrzeczenie, tłumiąc tym samym naturalny ludzki potencjał. W opozycji do niej postawił afirmację ziemskiego życia oraz „wolę mocy”, rozumianą jako fundamentalny pęd do ciągłego samoprzezwyciężania, twórczości i przejmowania kontroli nad własnym losem. Zwieńczeniem tej filozofii była koncepcja nadczłowieka – wybitnej, wolnej jednostki, która potrafi odrzucić wszelkie iluzje zaświatów, samodzielnie ustanowić własne wartości i z radosną afirmacją zaakceptować ideę wiecznego powrotu, wyrażającą gotowość do przeżywania swojego życia w nieskończoność dokładnie w taki sam sposób.